Zaczęło się od porannej mgły a co idzie za mgłą? Zawitało słońce! I tak właśnie wyglądał cały dzień podczas ślubu Amandy i Marca, który odbył się w bardzo magicznym miejscu jakim był Cannizaro House w południowym Londynie. Było dużo emocji i smiechu co widać na załączonych fotografiach ślubnych – od przygotowań aż po pierwszy taniec dobre humory nie opuszczały nikogo! Był to jeden z tych ślubów, dla których warto było stać na nogach od świtu aż do nocy.
From this day forward, You shall not walk alone. My heart will be your shelter, And my arms will be your home.





















































1 comment